Prawidłowo ustawione ciśnienie w oponach to jeden z kluczowych czynników wpływających na ekonomikę, bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój floty. W połączeniu z nowoczesnymi rozwiązaniami telematycznymi monitorowanie ciśnienia w oponach pozwala osiągnąć wymierne, policzalne oszczędności. W transporcie dalekobieżnym można zaoszczędzić nawet ponad 1 500 EUR rocznie na samym paliwie dla jednego pojazdu ciężarowego. Do tego dochodzą dłuższa żywotność opon oraz koszty unikniętych awarii i wypadków.
Systemy monitorowania ciśnienia w oponach – TPMS – w wersji zintegrowanej z telematyką zapewniają znacznie szerszy wgląd w stan ogumienia niż tradycyjne, lokalne czujniki w kabinie. Rozwiązania TPMS (Tire Pressure Monitoring System) umożliwiają nie tylko bieżące ostrzeganie kierowcy, lecz także przekazywanie danych do systemów zarządzania flotą i działu eksploatacji, gdzie można planować działania serwisowe na podstawie realnych danych.
Dlaczego sama informacja dla kierowcy to za mało?
Nie wystarczy już, by tylko kierowca widział alert o spadku ciśnienia. Kierowca odpowiada za bezpieczny i terminowy transport ładunku, a jego głównym zadaniem jest prowadzenie pojazdu. Aby w pełni wykorzystać potencjał monitorowania ciśnienia w oponach, w przepływ informacji musi być włączone również zarządzanie flotą oraz dyspozytorzy.
Gdy dane z czujników ciśnienia trafiają do systemu telematycznego, osoba odpowiedzialna za flotę widzi w czasie rzeczywistym, w którym pojeździe pojawił się problem i jakie działania są potrzebne. Można wtedy zaplanować bezpieczny zjazd do serwisu, połączyć kilka zadań konserwacyjnych w jednym terminie i uniknąć nagłych, kosztownych przestojów. W praktyce najlepiej sprawdza się połączenie monitorowania ciśnienia z modułem zarządzania gospodarką techniczną floty,
w którym rejestrowane są wszystkie czynności serwisowe.
Monitorowanie ciśnienia w oponach z poziomu systemu FMS pozwala lepiej wykorzystać zasoby, szybciej reagować na zagrożenia i wprowadzić jasne procedury postępowania – zarówno dla kierowców, jak i dyspozytorów.
Monitorowanie ciśnienia w oponach a zużycie paliwa – ile można zaoszczędzić?
Nawet niewielkie odchylenia od zalecanego ciśnienia mają zauważalny wpływ na zużycie paliwa. Już ciśnienie niższe o 0,5 bara od wartości zalecanej może zwiększyć spalanie nawet o około 3 %. Przy skali całej floty oznacza to ogromne kwoty w skali roku.
Przykład: załóżmy typowy zestaw ciężarowy w transporcie dalekobieżnym, zużycie paliwa na poziomie 30 l/100 km, roczny przebieg 120 000 km i cenę oleju napędowego 1,50 EUR za litr. Przy takim profilu pracy:
- roczne zużycie paliwa wynosi ok. 36 000 l,
- nawet 3 % dodatkowego zużycia z powodu niedopompowanych opon to ok. 1 080 l paliwa rocznie,
- co daje ponad 1 620 EUR zbędnych kosztów na jednym pojeździe w ciągu roku.
Monitorowanie ciśnienia w oponach w czasie rzeczywistym pozwala wcześnie wykryć tzw. „ciche” ubytki ciśnienia, zanim staną się poważnym problemem. Jeśli system telematyczny natychmiast informuje dyspozytora o spadku ciśnienia w konkretnym kole, można zorganizować szybki serwis lub uzupełnienie ciśnienia w zaplanowany sposób, ograniczając dodatkowe spalanie do minimum.
W przypadku pojazdów elektrycznych dochodzi jeszcze jeden aspekt – zasięg. Zbyt niskie ciśnienie w oponach skraca możliwy dystans na jednym ładowaniu i wymusza częstsze postoje na ładowarkach. Również tutaj monitorowanie ciśnienia w oponach stanowi prosty sposób na zwiększenie efektywności energetycznej floty.
Jak monitorowanie ciśnienia wpływa na żywotność opon?
Opony zbyt słabo napompowane zużywają się szybciej i często nierównomiernie – na przykład mocniej na barkach bieżnika. To nie tylko obniża bezpieczeństwo, lecz także skraca okres ich użytkowania. Stałe, telematyczne monitorowanie ciśnienia w oponach pomaga utrzymać je w zakresie wartości zalecanych przez producenta, co bezpośrednio przekłada się na dłuższą żywotność.
W praktyce szacuje się, że dzięki utrzymaniu optymalnego ciśnienia żywotność opon można wydłużyć o 10–15 %. Jeśli komplet opon do ciężarówki kosztuje 2 000–3 000 EUR, oznacza to dodatkowe oszczędności na poziomie 200–450 EUR rocznie na jeden pojazd, wynikające wyłącznie z dłuższego okresu eksploatacji ogumienia.
W połączeniu z dobrze prowadzonym systemem gospodarki technicznej floty monitorowanie ciśnienia w oponach pozwala lepiej planować rotację opon, bieżnikowanie, zamiany między osiami czy sezonowe podmiany, a to dodatkowo wzmacnia efekt kosztowy.
Bezpieczeństwo i dostępność floty dzięki monitorowaniu ciśnienia w oponach
Zbyt niskie ciśnienie w oponach nie tylko zwiększa opory toczenia i spalanie – powoduje również wzrost temperatury opony. W skrajnym przypadku może dojść do uszkodzenia konstrukcji opony, a nawet rozerwania jej w czasie jazdy. Tego typu zdarzenia są jedną z najczęstszych przyczyn nieplanowanych przestojów ciężarówek na trasie.
Nieplanowany postój z powodu awarii opony zazwyczaj oznacza:
- koszty pomocy drogowej i naprawy w terenie,
- opóźnienia w dostawie i ewentualne kary za nieterminowość,
- dodatkowe obciążenia dla działu logistyki, który musi przeorganizować trasy i przeładunki.
Szacunkowo całkowite koszty jednego poważnego zdarzenia związanego z awarią opony mogą łatwo przekroczyć 1 000 EUR – nawet jeśli sama opona nie jest najdroższa. Monitorowanie ciśnienia w oponach w czasie rzeczywistym pozwala wielu z tych incydentów po prostu uniknąć, co przekłada się na wyższą dostępność floty i bardziej przewidywalną pracę.
Podsumowanie: kiedy zwraca się inwestycja w TPMS zintegrowany z telematyką?
Z przedstawionych danych jasno wynika, że monitorowanie ciśnienia w oponach z wykorzystaniem telematyki prowadzi do realnych usprawnień procesów w firmie transportowej. Inwestycja w zintegrowany system TPMS dla pojazdu ciężarowego to zazwyczaj koszt rzędu 500–1 000 EUR na pojazd – w zależności od konfiguracji i zakresu integracji.
Jeśli zestawimy ten wydatek z potencjalnymi oszczędnościami na paliwie (ponad 1 500 EUR rocznie na pojazd), dłuższą żywotnością opon (200–450 EUR rocznie) oraz mniejszą liczbą nieplanowanych przestojów, okazuje się, że monitorowanie ciśnienia w oponach z wykorzystaniem telematyki zwraca się zwykle w ciągu 6–12 miesięcy. Dokładny czas zwrotu zależy oczywiście od profilu pracy floty, przebiegów i cen paliwa, ale nawet przy konserwatywnym założeniu ROI jest bardzo szybki.
W kolejnych latach system TPMS zintegrowany z telematyką generuje już głównie czyste oszczędności oraz wzrost bezpieczeństwa i dostępności floty – co czyni go jednym z najbardziej opłacalnych elementów cyfryzacji zarządzania flotą.